NAJWAŻNIEJSZE JEST TO ABY BYĆ SZCZĘŚLIWYM ♥
Wiadomo Każdemu w życiu coś nie wyszło, każdy w czymś ujebał, miał ochotę przestać istnieć, miał wszystkiego dosyć...
Ale popatrzmy wszyscy też na to z optymistycznej strony, mamy wolną wolę, możemy robić co nam się podoba, ale z umiarem.
Mamy przyjaciół którzy wesprą nas we wszystkim, co do niektórych, mówiąc o mnie, akurat nie mam. Przykre trochę , ale tak jest.
Moim postanowieniem 'NOWOROCZNYM' było, alby żyć tak jak mi się to podoba, bo wiem, że innych nie obchodzi to co robię, czy jestem smutna czy wesoła, co mi jest, albo dlaczego mnie nie ma. Kiedyś owszem zastanawiałam się co by zrobili inni na wiadomość, że mnie nie ma...
ALE DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE NIC BY SIĘ NIE ZMIENIŁO, SKRZYWDZIŁABYM TYM TYLKO SWOJĄ RODZINĘ. Bezsensu .
U was wszystkich jest tak samo... Myślicie, że jeżeli teraz macie przyjaciela, to on zostanie z wami na zawsze? Kiedyś i tak odejdzie... A to wszystko co dla nich robicie zniknie, i nie będzie nic warte. Tak na prawdę, nikt nie ma prawdziwego przyjaciela.. To są tylko szkolne znajomości. Czy mamy przyjaciela, okazuje się dopiero w liceum bądź na studiach... Jeżeli mamy jeszcze dobre kontakty z ludźmi z podstawówki/gimnazjum .
Róbcie tak, aby wam było lepiej... Abyście w przyszłości byli KIMŚ i mieli COŚ . A jeżeli będziemy się przejmować o innych ludzi to na marne wyjdziemy... Gdy będziemy dorośli, nikt nam nie da na ten przysłowiowy ' CHLEB ' .
Nie dążę do tego, alby być samolubnym, ale do tego aby rozjaśnić wam tak jak ja to widzę.
Wiem, że czytając to pomyślicie sobie co ja tam wiem..
Ale najwidoczniej wiem, jeżeli coś takiego piszę.
Dopiero od niedawna zorientowałam się, że moje koleżanki których kiedyś nazywała przyjaciółkami, się odwracają...
Robią wszystko razem, a ja zostaję.
Dlatego postanowiłam troszkę się zmienić... Robię tak jak mi jest wygodniej, nie oglądam się na innych z myślą, że może ktoś mi pomoże... Robię wszystko aby to co jest zostało < związek > i żeby w przyszłości powiedzieć sobie ' TO WSZYSTKO TO MOJE DZIEŁO '
Najważniejsze jest abyś ty był szczęśliwy :)
A nigdy nic nie wiadomo, może tym, uszczęśliwisz kilka innych osób :) A moim zdaniem, i tak najważniejsza jest miłość..
// MIELNICKA ♥
No Hej :) Notka trochę innego typu ;)
Leżę i myślę ogólnie o wszystkim... Jednakże nie mogę pojąć świata - ludzi .
Zastanawiają mnie niezrozumiałe dla mnie rzeczy, a dokładnie to dlaczego ludzie po kilku latach związku się rozstają... Załóżmy, że dwoje ludzi jest ze sobą 2 lata... Spędzili ze sobą jakąś cząstkę swojego życia, poświęcili sobie tyle czasu, którego już nie odzyskają, tyle chwil o których na pewno nie zapomną, a jednak kończą... Dlaczego? Tego sama nie wiem.
Spędzając te 2 lata, jak podając powyżej w przykładzie, poświęcili sobie tyle uwagi, wiedzą o sobie praktycznie wszystko, znając każdą tajemnice, sekret, a z minuty na minutę to wszystko wyjebie w powietrze jak bańka mydlana.. Nie pojmuję tego :c Po co niektórzy ludzie rozpoczynają związek z osobą z którą po miesiącu - dwóch się rozstają? Nie lepiej jest poczekać dłużej, a znaleźć taką osobę, z którą będzie się mogło dzielić wszystko? i będzie się na sto procent pewnym, że jest to właśnie ta właściwa osoba, ta z którą chce się iść dalej i zaplanować przyszłość? Po 5 latach wspominać i mówić ,,A pamiętasz?'' ...
Nie wiele wiem... Ale i tak uważam to za chorą sytuację.. Wiem, że jeżeli mam chłopaka, mogę powiedzieć mu wszystko, bo wiem, że tego nie skończę za miesiąc... Mogę planować co będzie dalej , jakbym chciała aby to wyglądało, a ON z tym wszystkim się zgodzi :) I tak powinno być...
No a nie prawda?
// MIELNICKA.
Koniec semestru...
To jest po prostu dobijające... Ostatni dzień na poprawienie się, a ja zostaję z 2 pałami... ZAJEBIŚCIE.
Rodzice się drą, żebym się uczyła.. Przecież mi też nie odpowiada że są one takie słabe! Po mino , że się staram.
Żeby ten problem tyczył się tylko tego.. ;c Dajcie nam trochę luzu...
Przecież też mamy swoje problemy, swoje sprawy i też należą nam się chwile odpoczynku! NIE TYLKO NAUKA -,-
Nie tylko siedzenie przy tych książkach i uczenie się tego, co po tygodniu ulotni się z wiatrem.
Mówicie, że tak ciężko jest być dorosłym.. Nie twierdze iż jest łatwo,ale postawcie się na miejscu ucznia/dziecka w tych czasach!
Też nie mamy tego czego chcemy.. Połowa nastolatków na to czego na prawdę chcę musi sobie sama zapracować, wywalczyć, bądź dostać to za coś w zamian..
Proste, że każdy chciałby mieć świadectwo z czerwonym paskiem, ale nie każdego stać na tyle żeby go zdobyć.
POWINNIŚCIE TO ZROZUMIEĆ !
Pamiętaj, Ocena 3, nie jest złą oceną...
ZACZNIJMY COŚ Z INNEJ EPOKI...
Minęło 5 miesięcy... Na oko wydaje się niedużo gdy człowiek jest szczęśliwy, ale gdy coś się jebie są to najgorsze miesiące jakie się przeżyło... Owszem z początku wątpliwości, niepewność, strach... Taak, ale wszystko się ułożyło wszystko było dobrze do póki nie zacząłeś olewać ...
To , że spotkamy się raz na tydzień nie czyni 'odpędzenia kołtuna' ...
Kobieta potrzebuje bliskości faceta... A nie świadomości , że jest zajęta..
Dlaczego wszystko co robimy musi być za coś?Czemu nie może być to po prostu za nic? Dlaczego ja mam rozumieć twoje problemy, a ty moje ignorujesz? Myślałam, że działa to też w drugą stronę ;'c
Teraz zaczynam tego żałować... Bo straciłam swego księcia.. Wszystko straciło sens, i te życie nie jest piękne...
Z jednej strony nie wyobrażam sobie, żeby mogłoby nas nie być... Nie chce żeby było to przyzwyczajenie..
Chciałabym, żeby to spojrzenie na mnie było spojrzeniem którym patrzysz tylko na tą jedną osobę.. A nie jak na resztę pozostałych...
TEGO SAMEGO CHCĄ , TEGO SAMEGO SIĘ BOJĄ.
Masz coś w sobie co nie pozwala mi cię skreślić... Chodź teraz już zaczynam myśleć tylko w czasie przeszłym .
Wieesz... Dla tej pary oczy zdołałabym zrobić dużo, stanowczo za wiele.
Ale widzę, że nie umiesz docenić tego co robię, w tym twój błąd.
Nie umiem odmówić ci niczego, boje się, że cię może już wtedy nie być...
JA TAK BARDZO CIEBIE KOCHAM, LECZ NIE
MOGĘ Z TOBĄ BYĆ... BO ZJEBAŁAM
WSZYSTKIE SZANSE, CHCIAŁABYM TERAZ
PRZESTAĆ ŻYĆ...