Obserwatorzy ♥

niedziela, 22 czerwca 2014

Myślę, że ci najsmutniejsi ludzie zawsze najbardziej starają się rozweselić innych..
Dlaczego? Dlatego, że wiedzą jak to jest i nie chcą żeby ktoś czuł się podobnie..










                                              Niczego sobie nie

 nie wyobrażaj, bo zawsze się rozczarujesz
.



Dzień zaczyna się monotonią weekendową. Weekend jak weekend. Robisz to co zawsze...
Przychodzi wieczór, zapalasz lampkę
, parzysz herbatę i wyjmujesz pamiętnik przypominając sobie wszystkie chwile.
 Dochodzisz do różnych
wniosków,
  a mianowicie do jednego ... Że to chyba właśnie ta właściwa osoba. Zaczynasz zastanawiać się głębiej i właśnie w środku ciebie pojawia się taka pewność, pewność, że kochasz tą osobę..
Też tak masz?  Robi ci się ciepełko na serduszku i przypominają ci się najpiękniejsze chwile.. A co z tymi złymi?
Nagle nachodzi myśl i zaczynasz pisać:
Przepraszam za to, jak wyglądam.
Przepraszam za to, jaka jestem.
Przepraszam za to, ze żyję .
Przepraszam za to, że nie jestem idealna dla ciebie.
Przepraszam, że jestem tylko problemem.
Przepraszam...

Ale nikt nie wie, co jest prawdziwe...  Czujemy się jakbyśmy tracili rozum ..

Pamiętnik to najpiękniejsze wspomnienia jakie nam zostają ..

/Mielnicka // eM . ♥



                                    '' Trzeba mieć wrażliwość księżniczki i wytrzymałość kurwy, tego się trzymam  ''

piątek, 6 czerwca 2014

Jak myślicie ?

Zastanawia mnie fakt , co ludzie skaczący z budynków, mostów , wieżowców czują gdy spadają.
Czu czują ulgę? Lęka? Przerażenie? Czy tez wolność... Co widzą przed samym zetknięciem z ziemią? Czy faktycznie to, jak mówią w każdej plotce, że widzi się całe swoje życie, te najważniejsze momenty, czy po prostu nicość? 
Jakie to uczucie kiedy spadasz, i wiesz, że to już koniec twojej męki, cierpienia...
Czy ludzie którzy sączą naprawdę chcą się zabić?

~ MIELNICKA.


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Docenisz jak stracisz..

Bo im dłużej żyjesz na tym świecie... tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że na tym świecie istnieje tylko ból, cierpienie i pustka.
Byłam całe życie sama, zawsze sama sobie radziłam ..
Byłam nieszczęśliwa i mogę to przyznać już teraz..
Myślałam, że nie potrafię kochać, do chwili Kiedy Cię zobaczyłam ..
 Wtedy zabolało mnie serce , Uśmiechnąłeś się do mnie,
 a ja do Ciebie..  Spoglądaliśmy na siebie... Jak byłeś sam
 to podeszłam do Ciebie i zagadałam , gadaliśmy tak godzinę
za godziną Było Chłodno lecz przy Tobie nie odczuwałam tego...
 Dałam Ci mój numer na drugi dzień zadzwoniłeś . Spotkaliśmy
się... I tak dzień w dzień To było jak marzenie...  Świetnie
 się z Tobą dogadywałam...
Lecz pewnego dnia pokłóciliśmy się.
Byłam o Ciebie zazdrosna , chodziłeś z innymi dziewczynami, zdjęcia, spotkania...  Wpadłam w depresje.. Nie odbierałam telefonów, chciałam być sama...
 Już więcej Cię nie spotkałam ...Ale To ty mnie spotkałeś
 gdy leżałam już w trumnie... Całkiem sama.. Blada ,
 w czarnej sukience ,którą miałam ubraną W dniu w którym
Cię poznałam ..Wtedy chwyciłeś moją martwą dłoń i powiedziałeś ...
 "Wróć Do mnie, TĘSKNIĘ ZA TOBĄ "
Ale było już za późno ..
Potrafiłabym wybaczyć wszystko, ale nie to, że olewasz mnie dla innych...

DOCENISZ JAK STRACISZ...
STRACISZ, JEŚLI NIE DOCENISZ.
~ Mielnicka.