Witam was wszystkich. Na początku chciałam was poinformować, i przeprosić za niedodawanie żadnych nowych postów, ale to z powodu braku internetu, miałam go tylko na telefonie, a niestety na telefonie dodanie takiej notki jest niemożliwe. Jest to 1 notka od dłuższego czasu więc postaram się nie owijać w bawełnę , jak to się mówi, tylko pisać długo i zrozumiale ☺
CZY WŁAŚNIE NIE TAK JEST?
Moją 'rozkniną' jest to, dlaczego ludzie przejmują się opinią innych?
- Weź, będziesz z nim, ale będzie beka, on jest pojebany.
I moim pytaniem w tej kwestii jest to, dlaczego osoba która kocha tę drugą osobę, z nią nie będzie?
Być może dlatego, że zależy jej na opinii innych, i jest przez nich kontrowana .
Nie zależy jej na własnych uczuciach, co z tego, że kocha, jak inni się będą śmiali.
Bezsensu...
Miłość to jest miłość, czy jeżeli ktoś by kazał wam nie jeść przez miesiąc, i mówił, że jak zjesz to jesteś 'pojebany' też byście to zrobili? To ma podobne znaczenie.
Ja osobiście nie przejmuję się tym, co mówią inni, robię to co chce, i jestem z tym kim CHCE, i nie zależnie czy im to przeszkadza czy nie, bo to moje życie!
Owszem, czasem trzeba posłuchać się tych ludzi, ale nie w takich sprawach.
Zadaj sobie pytanie, czy przez to będziesz szczęśliwy?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Miłość to choroba.
Jak to jest mieć kogoś przy sobie, wiedząc, że ta osoba cię nie oszukuje, jest szczera we wszystkich kwestiach, no i Cię Kocha?
' Zawsze będę przy tobie' - Proszę was... Chociaż wy, nie oszukujcie samych siebie i nie mówicie, że będziecie na zawsze przy sobie, bądźcie tą osobą, która pokaże, że będzie na zawsze , a nie tą która obieca i nie dotrzyma słowa...
Też mam taką osobę, którą kocham... Ale i tak to nie ma sensu, starając się zapomnieć, mieć te przysłowiowe 'WYJEBANE' nic z tego.Chujowo jest kochać kogoś, kto nie kocha ciebie.
Mogę powiedzieć, że znam to uczucie, wiem jak to jest przepłakać całą noc, z jednego błachego powodu.
Najlepsze co mogę w takich chwilach mieć, to zamknąć oczy, a on pojawia się tam w mgnieniu oka.
Mogę go dotknąć, przytulić, pocałować, powiedzieć jak mocno tęskniłam, porozmawiać...
A najlepszym dźwiękiem dla mnie wtedy jest bicie mojego serca, takie przyśpieszone, pełne życia, takie szczęśliwe, takie... inne niż zawsze.
Zraniłam chociaż kochałam, Pozwoliłam Ci odejść nie walcząc o ciebie.
Teraz poznaje smak najgorszego uczucie jakie istnieje, nienawiść do samej siebie.
I w takiej sprawie, stwierdzam, że jednak da się funkcjonować, z rozdartym sercem na strzępy ☺
I tak bardzo chciałabym usłyszeć, nie to, że jest chujem... Tylko, to, że mnie kocha...
//Mielnicka.
Bo kochać kogoś, to czekać na niego, bez względy, czy przyjdzie, czy nie.










