Jedni przychodzą, drudzy odchodzą. Należy się do tego przyzwyczaić. Nikt nie będzie z nami na zawsze. I wiem.. Często boli jak ludzie odchodzą...
Ale to była ich decyzja, tak? Zdecydowali, ze odejdą. Trzeba to zaakceptować.
Nie możemy nic z tym zrobić, więc jaki sens ma bycie smutnym? Wiem, nie da się tak po porostu przestać kimś przejmować, ale trzeba próbować. Trzeba pokazać temu komuś, ze zjebał zostawiając kogoś tak zajebistego. Trzeba mu pokazać, że nie był nam aż tak potrzebny, nawet jeśli był. Jebać to. Niech myśli, ze to on zjebał.
Niech wie, co stracił .
Znajdź kogoś kto nie będzie bał się przyznać, że za tobą tęskni. Kogoś kto wie, że nie jesteś idealna, ale będzie traktował cię jakbyś była. Kogoś, kogo największym lękiem będzie strach przed utratą ciebie. Kogoś kto odda ci swoje serce w całości. Kogoś kto mówiąc, że cię kocha naprawdę będzie to czuł. Kogoś kto będzie chciał budzić się przy tobie każdego poranka i nawet widząc twoje zmarszczki i siwe włosy, wciąż będzie zakochiwał się w tobie na nowo.
Tylko pamiętaj, nie ścigaj człowieka który postanowił od ciebie odejść. Nie proś żeby został, nie błagaj o litość. On pojawi się w twoim życiu tylko po to by obudzić to, co było uśpione. Muzykę z której nie zdawałeś sobie sprawy.
Jego misja jest zakończona.
Podziękuj mu i pozwól odejść. On miał tylko poruszyć strunę...
TERAZ TY NAUCZ SIĘ NA NIEJ GRAĆ.
// MIELNICKA.




