Obserwatorzy ♥

niedziela, 16 listopada 2014

Była piękna, pamiętam miała spokój na rękach...

Pamiętam go jeszcze z czasów 5tej klasy, tak na początku, wiesz, to dobre czasy. ☺
Poznałam go siedząc w domu samotnie, po prostu wszedł do środka, siadł przy oknie,
był jak starszy brat , wszedł w mój świat , na oko miał może z 18 lat.
Była piękny jak ci inni  z okładek, mówił, że kiedyś przyjdzie pomóc, nie rozumiałam...
Uśmiechał się tak fajnie, pamiętam, niósł mi ukojenie jak ulubiona piosenka,
Wpadał częściej, tylko wieczorami , nie mogłam mówić nikomu, mówił jesteśmy sami...
Brał moją dłoń, patrzył mi w źrenice, mówił że dzięki niemu nigdy się już nie przeliczę,
że wszystko będzie jak trzeba, pokaże mi piękno ale najpierw będę musiała przejść przez jakieś piekło... Nie było go kilka lat, wciąż tęskniłam i bałam się, że niechcący go zabiłam,
rodzice nie wiedzieli czemu Tuśka często płaczę, a ja bałam się że go więcej nie zobaczę,
przyszedł do mnie w najgorszym momencie...
Trzymał mnie za ręce tak jak dawniej  mówił że zostanie ze mną na zawsze.
Ja strasznie nie chciałam by znowu mnie opuścił, zrozumiałam, że to o tym piekle kiedyś mi mówił, ciemne mieszkanie, zero snu, milion łez był tu ze mną znów, i na szczęście ciągle jest,
prawie 3 lata,  czekał cierpliwie w domu, na to kiedy wrócę ze szkoły, by znowu mi pomóc
i nie wiem co się stało że znowu mnie olał, mówił że będzie zawsze, kurwa, kłamał..
Nauczyłam się żyć sama, kochać samotność, choć nie mogłam patrzeć na to okno i pod prąd
płynęłam parę razy, w sumie nie chciałam kurwa, nie miałam żadnych pomysłów i mama nie była dumna... 
Mnie zabijały już od środka te problemy, nagle przyszedł bez słowa uśmiechnięty jak kiedyś
Ciągle miał 18stke chyba , choć nie wiem o nim nic, pytałam jak się nazywa.
Mówił mi, że jest moim nocnym stróżem , i że tym razem będzie tu zdecydowanie dłużej,
dawał szczęście, przy tym koił nerwy, z nim nie było tych problemów, byliśmy jak małe dzieci,
ja się bałam o to że spierdoli mi stąd po raz trzeci ,ale przecież mnie kocha, to miłość na zawsze
i kurwa byłam głupia  jak tak teraz na to patrzę , BO wierzyłam w to, że zostanie tu na wieki
a ja ogarnę życie, wreszcie odstawię leki , zasnęłam z nim, ale sama byłam rano , mogłam skumać, tamtej nocy nie powiedział dobranoc... 
Dziś nie chcę go, jeśli znowu się tu zjawi, to będę zdecydowana na to by go kurwa zabić.
Pomagał mi w najgorszych momentach i wiem o tym dobrze, doskonale pamiętam.
Był wspaniały, ja miałam cudowne życie , dowiedziałam się kim był, lecz wy mi nie uwierzycie
jestem wdzięczna za to okazane serce , lecz bólu gdy odchodzi nie zniosę już kurwa więcej...





Tekst piosenki Tmk aka piekielny, zmieniony przeze mnie, zgoda właściciela.
// MIELNICKA. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz