Pamiętasz, jak przechadzaliśmy się przez pomarańczowo- żółte ścieżki w parku?
Pamiętasz tą jesień? Ona była nasza pierwszą, niezapomnianą. Do tej pory czuje to powietrze, takie lekkie, pachnące, chłodne. Trzymałeś mnie mocno za rękę i prowadziłeś gdzieś, gdzie nas nikt nie będzie widzieć.A potem całowałeś namiętnie, czule i powtarzałeś to, jak bardzo mnie kochasz. To była nasza jesień. To wszystko jest takie specyficzne... Zapach moich i twoich perfum, mojej odżywki do włosów.. Moja burza włosów na wietrze w które wplątywałeś dłonie. I to, jak wystraszyłeś mnie prawie naśmieć, pojawiając się znikąd, gdy na ciebie czekałam. A pamiętasz, jak pierwszy raz powiedziałam ci, że Cię Kocham? Wziąłeś mnie w ramiona i zakręciłeś mną. Cieszyłeś się jak dziecko. Po tej cudownej jesieni przyszła również cudowna zima. Nie przeszkadzał nam mróz, u nas cały czas było ciepło. To powietrze również pamiętam, takie zimne, pomieszane z zapachem dymu z kominów. Takich rzeczy się nie zapomina. Siedzieliśmy i ciebie, pod ciepłym kocem popijając herbatkę zrobioną przez twoją mamę. Czasem przychodziła do nas i opowiadała historię jak byłeś mały. Wtedy tak fajnie się denerwowałeś i mówiłeś, żeby przestała, a my dalej się z ciebie śmiałyśmy. Ty się obrażałeś a ja musiałam cię przepraszać słodkimi buziakami. Żałuję, że nie mogę przeżyć tego jeszcze raz, że Ciebie już nie ma.
Tej zimy już nie ma, i nas też.
//MIELNICKA.

.jpg)
.jpg)
.png)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz